Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeans. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 września 2013

Sukieczka

Dżins w gwiazdki przewijał się się już na innych blogach w różnych wersjach. U mnie powstała sukieneczka. Bardzo prosty krój plus stebnowania, szlufki i prosta aplikacja. Dżins mocno rozciągliwy wzdłuż i w szerz ale szyło się bez problemu a aplikacja to po prostu wycięty motyw z tkaniny o takim wzorze. Jak widać wszystko poszło łatwo, prosto i przyjemnie tylko nie wiem dlaczego ja nie jestem tak do końca zadowolona z tego uszytku.







I na koniec Ula po powrocie ze spaceru, na kolanie widać ślad po małej wywrotce w parku ;) Nie jest dobrą modelką, wiercipięta z niej i zrobienie zdjęć wymaga nie lada wysiłku :) 







wtorek, 27 sierpnia 2013

miało być prosto i szybko....

W końcu uporałam się z przetworami na zimę. Sporo tego było, oj sporo. Co prawda przetwory zabierają trochę czasu, nawet więcej niż trochę, jednak  zimą fajnie wyskoczyć do piwniczki po jakiś smakołyk.
Teraz z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku :) wracam do przyjemności - do szycia. By nabrać rozpędu po przerwie miało być prosto i szybko...miało ale nie do końca było. Dzianinka na tunikę w pięknych kolorach i świetna gatunkowo okazała się bardzo uparta,. Wszystkie rodzaje igieł wypróbowałam i jedyna która w ogóle dała radę to o dziwo zwykła, standardowa. Dlaczego? nie mam pojęcia.


Po częstym przeglądzie mojego niciaka przez wnusię ostało się jedynie kilka malutkich guziczków ( mała Ula zdecydowanie uważa te malutkie za najlepsze ) zupełnie nie do pary, więc są jakie są.



Spodenki z kolei szyło się świetnie ale z wąskich pasków jeansu trudno było cośkolwiek sklecić. Wykrój to paski, paseczki złożone w całość, prawie puzzle. Do tego jeans bawełniany, zupełnie nierozciągliwy więc dla wygody musiały być nieco szersze. Uff... bardzo, bardzo kombinowane ale w końcu  są ... a w myśl zasady " jeżeli nie można czegoś ukryć należy to pokazać" wszystkie łączenia są stębnowane. To tak, że niby specjalnie takie kombinacje ;)




I  oczywiście aplikacja, no przecież ;) niewielka i taka na szybko ale musiała być. Z użyciem dwustronnej flizeliny wykonanie takiej prostej aplikacji to prawdziwa przyjemność. Jak to zrobić krok po kroku opisałam tutaj.


a cały komplecik prezentuje się tak



 Jesień nadchodzi nieubłaganie, już kroję ciepły dresik....

niedziela, 16 czerwca 2013

...i powstały spodenki...

Jeszcze się nie pochwaliłam moją nową maszyną JANOME DXL 603. Wymieniłam moją leciwą Singerkę na nowszy model i jestem bardzo, bardzo zadowolona. Różnica jest kolosalna. Przede wszystkim nawlekanie igły - jak dla mnie ten co to wymyślił powinien dostać Nobla. Przy moim wzroku nawlec igłę to nie lada wyzwanie :) no i oczywiście automatyczne dziurki, rewelacja. Stopniowo odkrywam jej możliwości. Tym razem w ruch poszedł jeans. Co prawda cieniutki, miękki, rozciągliwy ale jednak jeans i bardzo chciałam wszystkie szwy stebnowane grubymi nićmi do jeansu. Kolor czarny więc pomyślałam o lekkim rozweseleniu tej czerni. Oczywiście czym? aplikacją, a jakże, no uwielbiam je robić i naprawdę bardzo, bardzo staram się nie przesłodzić ale różnie to bywa...
Maszyna poszła w ruch i powstały spodenki...


Maszyna sprawdziła się doskonale, grube nici to dla niej żaden problem, stebnowania wyszły super.


Wnętrze kwiatków to beż w kropeczki ale w żaden sposób nie potrafiłam tego uzyskać na zdjęciach. Marny ze mnie fotograf.